15.01.2010 :: 10:17

Seria z wózeczkiem - delikatnie

Tym razem, znowu seria z wózeczkiem... Instynkt macierzyński odzywa się we mnie pełną parą. Dlatego też tyle kartek z serii baby boom! Tym razem wersja z tych delikatnych, bardziej lekkich i subtelnych.







A prywatnie? Na razie czuję się usatysfakcjonowana - Nowym Rokiem, przede wszystkim faktem iż udaje mi się powolutku realizować postanowienia noworoczne. A jakie one są?

Primo, ćwiczyć co najmniej 3x w tygodniu
Secundo, jeść zdrowo, dużo warzyw i owoców
Tertio, być asertywną.

Z tym ostatnim... hmmm. Może ciut złamałam otwierając wczoraj drzwi starszej kobiecinie, która szczerze, prawie ze łzami w oczach wyznała, że powiesił jej się syn, ona nie ma pracy i zbiera na worek węgla. Za oknem pół metra śniegu, -3 stopnie... Bez wahania wspomogłam więc tę kobiecinę. Skromnie bo skromnie, ale ze szczerego serca. Myślałam, że wycałuje mnie po nogach, tak się ucieszyła. Życząc mi zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności oddaliła się znowu ze łzami w oczach... tym razem ze łzami szczęścia? Zawsze z dystansem podchodzę do wszystkich żebrzących osób. Wydaje mi się, że są nieszczerzy gdyż wymyślają straszne nieszczęścia na które chcą naciągnąć altruistyczne społeczeństwo oraz zwykle leniwi, nie chcąc pójść do pracy. Ale tym razem poczułam, że ta Pani była szczera aż do bólu i było jej niezmiernie ciężko zanim zapukała do moich drzwi. Czuję się usprawiedliwiona. No i mały dobry uczynek na moim koncie. ;-)


Komentuj (0)